Biały Sen #2

Otworzyłam oczy. Zewsząd me oczy dostrzegały tundrę. Była lekka śnieżyca, roślinność wokół padła. Nigdzie nie było żywej duszy. Śnieżyca wzmocniła swe poczynania lecz ja nie czułam zimna, wiatr wiał mocniej , byłam cała w śniegu ale nic a nic nie czułam. Przeszłam kawałek na bosych stopach, dopiero teraz zauważyłam ,że mam na sobie koszule nocną sięgającą mi do kolan. Kruczoczarne włosy rozwiewane przez wiatr wpadały mi do oczu. Jak się mogę z tond wydostać?

- Skarbie jeśli chcesz to możesz zapanować nad pogodą.

Gwałtownie się odwróciłam i ujrzałam postać siedzącą na bryle lodu. Ubrana była w białą szatę, z przepasaną białą szarfą, na plecach była pochwa z mieczem, opaska na włosach miała na środku niebieski symbol płatka śniegu, buty wyglądały jak zwykłe sandały. Dopiero po chwili dostrzegłam twarz, męską. Miał długie białe włosy, szpiczaste uszy oraz bardzo jasne błękitne oczy. Perfidny uśmiech gościł na ustach tego jegomościa. Chyba skądś go znam…

- Co masz na myśli? Jak mogę nad tym zapanować? Nie potrafię świadomie śnić.

Na twarzy jegomościa ukazał się grymas niezadowolenia.

- Wszystko ci trzeba tłumaczyć?
Zeskoczył z bryły lodu. Podszedł do mnie, chwycił mnie za dłoń. Pociągnął kilka kroków za sobą i pokazał mi krajobraz.

- No i co? Już się dość rozejrzałam, wszędzie tylko , lód, zimno i oszromioną trawę.

- Daj mi chwileczkę.
Ledwo skończył swoją odpowiedź a podniósł nogę, mocno nią uderzył o ziemię, wokół niej zaczynał gromadzić się lód, następnie przeniósł się kilka metrów dalej tworząc lodową drogę a na jej końcu wyrosły ogromne sople lodu.Autentycznie opadła mi szczęka.

- Jesteś magiem?! Uczniem Uniwersytetu dla osób o magicznych zdolnościach?!

Osoby o zdolnościach magicznych nie były czymś nadzwyczajnym jednakże w tej części krainy w której mieszka nasza bohaterka takie zdolności były dość rzadkie a jeśli ktoś posiadał jakieś, były dość nędzne.

- Moja droga, to nie jest w pełni moja zasługa. Ty też tak potrafisz.

- ŻE NIBY JA?! Ja ostatnio z dnia na dzień mam problem przetrwać a co dopiero używać magi ! Też mi coś. Irracjonalny sen. Chce się obudzić.

- Ależ proszę bardzo, jednakże niedługo dojdzie do tragedii od której chciałbym cię powstrzymać.

- Jakiej znowu tragedii? Ma być jeszcze gorzej?

Ciężko westchnęłam. Mam już dość problemów na głowie, co innego może mi się jeszcze przytrafić?

- Czy zauważyłaś ostatnio w sobie pewne zmiany? Osłabienie, chłód, jesteś miej przyjacielska oraz towarzyska?

Zagryzłam wargę. Skąd on o tym wie…

- A nawet jeśli to co? Zwykła chandra – odwarknęłam

Mężczyzna przyjrzał mi się uważnie.

- Tak mówią lekarze, ale co ty myślisz? Wiem ,że im nie wierzysz.

Chyba najlepiej będzie jak powiem prawdę. Przecież to tylko sen.

- Wydaje mi się, że to coś niedobrego. Odczuwam pewien niepokój, wszystko się zmienia, zamarza, obumiera, wiosna powinna już zagościć do mojej krainy już jakiś czas temu ale widzę jak tylko świat obumiera. Nikt nie ma pojęcia dlaczego.

Usiadłam na trawie, schowałam głowę w kolanach. To nie są jednak rzeczy o których mogę swobodnie rozmawiać.

- Kochana, to wszystko twoja wina lub zasługa. Traktuj to jak chcesz.

Przeszyła mnie fala szoku. Gwałtownie wstałam, oczy miałam szeroko otwarte, następnie szok minął i przerodził się w gniew. Automatycznie podniosłam nogę, uderzyłam nią o ziemie a wokół mnie utworzył się lodowy krąg z którego natychmiast wyrosła fala lodu. Znowu wpadłam w szok i podeszłam bliżej do lodu który pojawił się tak naprawdę z niczego w ułamku sekundy. Był przezroczysty, zimny, prawdziwy. To coś więcej niż sen…

- Chyba pojmujesz. Otóż, moja droga posiadasz w sobie magię. To ona jest przyczyną tego, że wiosna w twojej krainie nie nadeszła, twojego osłabienia i pogorszonych kontaktów z ludźmi. Nie panujesz nad nią, przez co ty i wszystko wokół ciebie staje się zimnie. Jednakże twoja magia jest wyjątkowa w pewnej kwestii. Otóż magia lodu służy tylko do zamrażania obiektów i jak zauważyłaś tworzenia lodu, śniegu i zamieci. Twoja w bonusie ma wpływ na twoje relacje z ludźmi i stosunek do nich, możesz być dla nich niemiła ale to minie po jakimś czasie i znowu zaczną cię lubić , twoja magia odtrąca ich na zawsze, zamraża przyjaźń, dobroć , a nawet miłość. Więc, albo nad nią zapanujesz albo zamarznie wszystko wokół ciebie i pozostaniesz sama. Na zawsze.

One comment on “Biały Sen #2

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>