Biały Sen #4

17 Kwiecień 782 rok

Dalej nie mogę uwierzyć w to co się stało. Jestem magiem. Magiem lodu, kontroluje go, tworzę go. Trudno pogodzić się z faktem ,że to było przyczyną wszystkiego co mnie spotkało w ostatnich tygodniach. Myślałem ,że to ze mną jest coś nie tak. W sumie to ze mną jest coś nie tak ale przynajmniej wiem co to jest. Muszę opanować swoją moc. Wtedy stanę przed osądem Bogów i oni zdecydują czy mogę dalej żyć. Większa szansa na przeżycie będzie jeśli opanuje moc. Mam nadzieję ,że mi się powiedzie i kompan w mojej głowie mi pomoże się z tym uporać. W dniu gdy wszystkiego się dowiedziałam i się przebudziłam udało mi się cofnąć efekt szronu w moim pokoju, był dosłownie wszędzie. Na łóżku, stoliku, krzesłach, na szafie, nawet na roślinach. Udało mi się je na szczęście uratować. Jestem ciekawa reakcji swojej rodziny na tą wieść. W mojej rodzinie jest niewielu magów, i to dość słabych. Lekarze od razu odrzucili we mnie potencjał magiczny jak sprawdzili historie mojej rodziny, taka moc według nich we mnie jaką posiadam jest niemożliwa. A to ci niespodzianka.

18 Kwiecień 782 rok

Mój przyjaciel zabronił mi póki co nie mówić czegokolwiek. Powiedział, że po opanowaniu mojej mocy będę mogła z nimi porozmawiać na ten temat. Stwierdził, że to ich tym bardziej przerazi i wieść się rozniesie i diabli wezmą mój plan przetrwania, zabójcy od razu mnie wyeliminują jak się dowiedzą że ktoś takiego kalibru jak ja jest niekontrolowany. Mogłabym się udać do szkoły Magii, jest bardzo daleko. Podstawy muszę poznać natychmiast a wtedy może tam się udam. Może tam rozwinie mój talent. Kto wie.

20 Kwiecień 782 rok

Dostałam polecenie ćwiczenia, zwinności, szybkości oraz siły. Powiedział ,że muszę wzmocnić swoje ciało i niekiedy magia nic nie pomoże i będę musiała walczyć wręcz. Wróciłam też do szkoły, ludzie patrzą na mnie bardziej przychylnie i pogodziłam się z przyjaciółką. Wszystko zmierza w dobrym kierunku. Oby tak dalej.

21 Kwiecień 782 rok

Dziś nauczyłam się tworzenia lodowych broni. Umiem zrobić włócznie, miecze, sztylety, harpuny, łuki oraz kusze różnego rodzaju. Robię zadowalające postępy. Ćwiczę też walkę w ręcz. Osobiście bardziej podoba mi się magia, odnoszę znacznie miej obrażeń podczas jej treningu. Lekarze nie mogą uwierzyć jak szybko dochodzę do siebie. Moi rodzice się tym nie przejmują dlaczego, ważne ,że jest mi lepiej. Ciekawi mnie jak będzie wyglądał mój osąd… jeśli się odbędzie. Denerwuje się. Póki co moje szanse na przeżycie podczas ataku zabójców są znikome. Biegam codziennie kilka kilometrów. robię różne ćwiczenia, czuję ,że przybywam na sile ale to dalej nie starczy… to będzie długo trwały proces.

24 Kwiecień 782 rok

Okazało się,że za pomocą magii jestem w stanie nieco zwiększyć swój potencjał bojowy. Podczas biegu po lesie skupiłam cząstkę mocy w nogach i tak poleciałam ,że walnęłam o drzewo. Mam na szczęście tylko siniaka. Rodzice kazali mi uważać podczas biegu, dobrze ,że wzięłam się za siebie ale muszą być bardziej ostrożna. Mój przyjaciel był szczerze zaskoczonym tym odkryciem, stwierdził ,że najprawdopodobniej to mój drugi talent lub sam się rozwinął przez mój duży potencjał magiczny. Tak się czasem zdarza. Ciekawe jakie jeszcze talenty skrywam.

26 Kwiecień 782 rok

Dzisiaj pierwszy raz od dawna wyszłam ze znajomymi się pobawić. Piwo się lało, wino wszystko. W głowie mi się kręciło ale bardzo przyjemnie. Moja przyjaciółka starała się poderwać pewnego mężczyznę ale nie poszło po jej myśli. Szkoda, zasługuje na kogoś dobrego.

29 Kwiecień 782 rok

Prawie uzyskałam kontrolę nad swoją mocą. Jeszcze tylko kilka dni i w pełni uzyskam kontrolę. Wtedy wyznam wszystko rodzinie, przyjaciółce. Ten ciężar ukrywania sekretów jest dla mnie dość bolesny. To moi bliscy, powinnam na nich polegać. Ale póki co nie mogą mi w niczym pomóc.

2 Maj 782 rok

Wiosna wreszcie zawitała w nasze tereny, drzewa wydają pąki, kwiaty kwitną, zwierzęta biegają po lasach. To bardzo mili towarzysze biegu.

5 Maj 782 rok

Czuję się obserwowana. Mam dziwne wrażenie, ze ktoś mi się stale przygląda. Chyba od tej całej sytuacji popadam w paranoję. Zapytam dziś mojego przyjaciela. Zna mnie lepiej niż ja sama, może on zauważył jakieś niepokojące zmiany w moim organizmie.

6 Maj 782 rok

Powiedział, że mój stan psychiczny jest zachwiany ale nie aż tak. Nakazał mi większą ostrożność, i u ważność. Kto wie czy już mnie nie chcą dorwać, dalej nie jestem gotowa na takie starcie… Pomimo tworzenia ogromnych zamieni, nawałnic lodu, tworzenia lodowych sopli, ostrzy z każdego punktu jakiego chce zręcznego posługiwania się moimi broń mi oraz większej sile i szybkości dalej nie jestem gotowa na takie starcie. Skoro w swoich oczach jestem tak silna, to jak potężna muszę się stać by przeżyć? Na szczęście uzyskałam pełną kontrolę nad swoja mocą. Już nigdy więcej nie chcianego chłodu, lodu, zamrożonych relacji między ludzkich. Mogę wrócić do normalnego życia.

12 Maj 782 rok

Zabójcy magów są blisko. Mój przyjaciel mi to powiedział, ostatni tydzień spędziłam na intensywnym treningu. Powiedział, że jest już za późno by udać się na osąd. W chwili gdy czułam się obserwowana mój los był przesądzony. Wyczuł ich gdy byłam w lesie. Przyglądają mi się, widzieli ,ze używam magii wzmocnienia. Ten rodzaj magii we mnie nie jest silny, raczej podstawowy i raczej taki pozostanie. Efekty nie są długie ale za to dość użyteczne. Poruszam się bardzo szybko, wzmocniona siła pozwala mi na kruszenie lodu gołą pięścią. On powiedział, że są szybsi od mrugnięcia oka a za pomocą uderzenia pięści mogą zmienić nawet krajobraz a ich zwinność pozwala im na unikania bardzo ciasnego gradu ataku. Jemu samemu zajęło sporo czasu na wykrycie ich, dobrze ukrywali swoją magię. Obserwowali mnie, wytłumiłam swoja moc ale w ich arsenale znajdują się przy żady do wykrycia magicznej siły na danej osobie. Ale skoro wiedzą co się we mnie kryje… Obawiam się, że to mój ostatni wpis. Pomimo mojego ogromnego potencjału bojowego ,mam przeczucie że jutro rano wszystko się skończy. Kochani rodzice, jak to czytacie to was szczerze przepraszam za te wszystkie sekrety. Kocham was z całego serca, jak nie wrócę żywa to proszę… nie rozpaczajcie długo. Idźcie przed siebie.

Iris

***

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>